Coaching i szkolenia po godzinach.
Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Katarzyna Bogusz

Katarzyna Bogusz

Psycholog, coach, trener rozwoju osobistego. Zarządza rozwojem.

Więcej ... Artykuły

Dorota Wiśniewska

Dorota Wiśniewska

Certyfikowany przez ICC coach, trener biznesu, trener rozwoju osobistego.

Więcej ... Artykuły

Krzysztof Wiśniewski

Krzysztof Wiśniewski

Twórca i analityk modeli biznesowych. Doradca innowacyjnego biznesu.

Więcej ... Artykuły

Cytat dnia

Cytat dnia 07-24:  Koncentracja wysiłków i prostota – to jedna z moich mantr. Steve Jobs
  • abcdw.pl

Potęga pewności siebie – przegląd

Brian Tracy. Potęga pewności siebe

Brian Tracy

„Potęga pewności siebie”

Wstęp

„Jedyną rzeczą, która stoi między tobą a niesamowitym życiem, jakie możesz wieść jest strach – wszelkiego rodzaju – a zanim skończysz czytać tę książkę, twoje lęki znikną na zawsze”. „podstawą sukcesu w każdym przebiegu życia jest pewność siebie”. „wszyscy (…), którzy osiągnęli coś ponad przeciętną, przejawiali większą pewność siebie niż zwykły człowiek”.

„Z większą pewnością siebie staniesz się inną osobą w każdym obszarze swojego życia i kariery”.

„Doznasz niesamowitego poczucia kontroli, które jest podstawą szczęścia, dobrobytu, wydajności. Poczujesz się sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem”.

Arystoteles już 350 lat p.n.e ogłosił, że „żyjemy we wszechświecie, którym rządzi porządek, i że wszystko ma swoją przyczynę. Nazywamy to prawem przyczyny i skutku. (…) każdy skutek w naszym życiu ma swoją szczególną przyczynę lub przyczyny”.

„Świat jest pełen ludzi, którzy nie są zadowoleni ze swoich wyników, a jednak nadal, codziennie, robią to samo, to samo myślą, mówią i wykonują te same działania, i są zdumieni, że wciąż uzyskują te same wyniki. Einstein mawiał, że szaleństwo to robienie wciąż tych samych rzeczy i oczekiwanie innych rezultatów. To po prostu nie jest możliwe.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

GetIn, GetOut

Odpoczynek. Przyroda.

Upał szalony. Czekałam na lato to mam. Jest fantastycznie! Tylko szare komórki nieco się rozpływają, jak lody waniliowe w słońcu.

Nie o tym jednak chciałam pisać. Lipiec miesiącem przygód bankowych – tak mógłby brzmieć tytuł. Nie skończyła się bowiem moja historia z kradzieżą środków z karty bankowej, a w ubiegły piątek dotknęła mnie kolejna bankowa przeprawa.

Tego dnia kończyło mi się ubezpieczenie na dom. Budowa, jak to zwykle bywa została sfinansowana dzięki kredytowi hipotecznemu. Skorzystaliśmy z oferty Dom Banku. Było bardzo przyjaźnie i atrakcyjnie. Przez kilka lat mój kontakt z pożyczkodawcą polegał wyłącznie na comiesięcznym i terminowym przekazywaniu wpłat kolejnych rat na wskazane w umowie konto.

Jakiś czas temu bank, w którym wzięłam kredyt poinformował mnie listownie, iż jest już Getin Noble Bankiem i teraz ta instytucja zajmuje się moim kredytem.

W ubiegłym roku dowiedziałam się, że mogę ubezpieczać dom nie korzystając z oferty banku, która co tu kryć, była wygórowana. Wykupiłam więc ubezpieczenie w innej instytucji, zaoszczędziłam i przez rok cieszyłam się z tej decyzji.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Bo życie jest fajne …

Początek.

Niemalże każdy z nas któregoś dnia powiedział „od poniedziałku się odchudzam”. A ja ile razy powiedziałam to w swoim życiu, już sama nie wiem, tyle tego było. I choć dziś nie jest poniedziałek to ja zaczęłam. Zaczęłam robić to co kocham – ćwiczyć. Uwierz mi, ćwiczenia w połączniu z odpowiednią dietą potrafią zdziałać cuda. Już nie raz się o tym przekonałam.

Po prawie trzyletniej przerwie znów wróciłam do klubu. Niestety początki są zawsze ciężkie i nie można się tym zniechęcać. Moją przygodę z fitnessem zaczęłam sześć lat temu. Poszłam na pierwsze zajęcia. Moja kondycja była równa zeru, a umiejętności i koordynacja – znikoma. Prawie całe zajęcia przestałam, bo nie potrafiłam zrobić żadnego kroku. W myślach mówiłam sobie, nienawidzę tego, już nigdy tu nie wrócę, na co ja się pokusiłam. Ale kiedy zobaczyłam starsze panie, które radzą sobie znakomicie, pomyślałam, że się nie poddam. One mogą a ja nie? I tak zaczęłam trenować trzy godziny w tygodniu. Potem przerodziło się to w nałóg – trzy godziny były moją dzienną dawką sportu. Nie muszę tu chyba mówić, że forma mi się poprawiła i zrzuciłam parę kilo. Czułam się lepiej i co najważniejsze czułam, że fitness to moja pasja. 

Potem niestety przyszła nauka do matury. I koniec aerobiku. I tak trwałam trzy lata, tyjąc i nie czując się z tym dobrze. Każdego dnia narzekałam, że mogłabym poprawić to i to, ale nic nie robiłam. Straciłam zapał do ćwiczeń, a kilogramów jak na złość przybywało. Diety cud są nie dla mnie. I nadszedł dzisiejszy dzień, kiedy „nie postanowiłam wrócić” ale „wróciłam”. Jest to przełomowy krok. Trzymajcie kciuki, żebym znów nie straciła zapału. Czas się zawsze znajdzie, jeśli się coś kocha całym sobą. Chcę, abyście przeszli ze mną drogę powrotu do formy i może sami, zamiast się zastanawiać, zaczniecie żyć zdrowiej i lżej.

Powodzenia ! 

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Dylemat dotyczący kreatywnego pisania

Technologia informacyjna w szkoleniach Pewnego dnia, nie składając tu żadnych obietnic, może napiszę powieść. Będzie to kryminał, pełen akcji. Problem jest taki, że mam wstępny pomysł, ale nie mam chęci nawet zacząć. Nie wiem, czy zacznę w przeciągu 300 najbliższych lat. Przecież to kosztowałoby tyle pracy, energii, życia, czasu. Podziwiam zatem ludzi, którzy są w stanie, poświęcić wszystko, co aktualnie dzieje się dookoła nich i zamknąć się w świecie, stworzonym przez siebie. Oddać świat bieżący na rzecz wymyślonego, opartego na własnym biegu myśli.

Moja książka opierać miałaby się na historii gangsterskiej, w której mafia wzajemnie walczyłaby o wpływy w mieście. Wątek miłosny odnosić się ma do jednego z bohaterów, którego narzeczona, zostaje porwana. Gdy wreszcie dojdzie do odbicia ukochanej, zacznie się brawurowa ucieczka. Na skutek awarii silnika auto, którym bohaterowie mieli uciekać, zostanie zastąpione tramwajem komunikacji miejskiej. Przestępcy będą doganiać tramwaj i zaczyną strzelać w jego kierunku. Tego, co będzie dalej jeszcze nie wymyśliłem i tu jest mój problem.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Latanie jest super, a piloci mają klasę

DC3, ILA Berlin 2014Tata zawsze pasjonował się lotnictwem, nietrudno było mi więc przechwycić zainteresowanie wszystkim, co z jakiegoś powodu unosi się w powietrzu. On ma o tyle łatwiej, że jako fizyk, rozumie nawet dlaczego to wszystko znalazło się nad ziemią, a nie pozostało na jej powierzchni.

Latanie jest super, piloci mają klasę, a imprezy lotnicze to świetna rodzinna zabawa. Lotnictwo łączy w sobie cechy wszystkiego co na świecie najpiękniejsze. Jest zawrotna prędkość, która budzi lęk, zazdrość, euforia i zachwyt. Jest zabawa, radość, wzruszenie, piękno podniebnej akrobacji. Jest pasja, która łączy wszystkich maniaków pilotowania. I jest wolność, którą daje całkowita niezależność, tylko człowiek i maszyna reagująca na najmniejsze dotknięcie steru. Coś cudownego. Leci się tam gdzie się chce, nikt nie może na to wpłynąć. Jest tylko pilot i rozciągający się przed nim, nieskończony błękit. Wolność.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Wszyscy popełniają błędy w projektowaniu ankiet

Metoda lean analytics

Testowanie ankiety.

Zanim wyślesz ankietę do respondentów, spróbuj ją pokazać komuś, kto nigdy wcześniej jej nie widział. W takich sytuacjach niemal zawsze okazuje się, że takie osoby na czymś utkną albo czegoś nie rozumieją. Ankieta nie jest gotowa do wysłania, dopóki trzej ostatni przedstawiciele Twojego rynku docelowego, którzy wcześniej nie widzieli tej ankiety, nie wypełnią jej bez wątpliwości i nie wyjaśnią ci znaczenia poszczególnych pytań. Ani trochę tu nie przesadzamy: wszyscy popełniają błędy w projektowaniu ankiet.

Źródło: Alistair Croll, Benjamin Yoskovitz,Metoda Lean Analytics, Helion S.A. 2014, s. 205


Tym razem cytat był krótki, ale z doświadczenia życiowego wiem, iż trafia w sedno problemu. Czy będą to proste badania satysfakcji pracownika czy klienta czy będą to dość skomplikowane w dalszej analizie ankiety kompetencji menedżerskich jak w naszej „trzystasześćdziesiątce” (http://www.ebadanie.com ) zawsze pojawia się ten sam problem: jak sprawdzić czy proponowana ankieta „trzyma się kupy” i czy pytania są dobrze zrozumiałe dla respondentów. Przykład? Proszę bardzo. Wspominałem, że właśnie pracuję nad nowym programem do prowadzenia oceny ewaluacji szkolenia. Pewnie nie raz podczas jakiegoś spotkania z trenerem na sali szkoleniowej, na koniec otrzymaliście ankietę z prośbą o ocenę. I pozornie proste zadanie bywa skomplikowane, bo co autor miał na myśli pisząc choćby: „Twoja ocena sali szkoleniowej”. Czy chodzi mu o to czy jest wygodny dojazd czy może jej wygląd. A może chodzi o to, że było duszno, bo klimatyzacja źle działała? Pytania pojawiają się szybciej w głowie, niż można podejrzewać.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Sprawy pozostają niezorganizowane, kiedy ludzie nie chcą konfrontować się z ich znaczeniem

Życie i praca. David Allen

W ostatnich latach przemysł związany z „osobistym organizowaniem się” niesamowicie się rozwijał. Jeden z tytułów w ogólnokrajowym amerykańskim dzienniku opisywał zjawisko „organizatora jako terapeuty”, przedstawiając dowody na to, że ludzie zaczęli uczyć się wyrażania swoich słabości i zajmowania podstawowymi kwestiami życiowymi, kiedy skonfrontowali się z wiedzą o tym, jak radzić sobie z gromadzącymi się wokół nich rzeczami. Sprzedawcy w sklepach oferujących wszystko, co mogło się przydać do organizowania, mieli do czynienia z klientami, którzy zaczynali płakać, kiedy obsługa pytała ich, co chcieliby i co muszą zorganizować.

Istnieje logiczne wyjaśnienie tego zjawiska. Zazwyczaj sprawy pozostają niezorganizowane, kiedy ludzie nie chcą konfrontować się z ich znaczeniem. By właściwie zdecydować, co zamierzamy z czymś zrobić, musimy odnieść się w określony sposób do treści samej spraw, a to wymaga podjęcia decyzji i określenia, w jaki sposób ta sprawa wpisuje się w resztę naszego świata. Co zrobić ze starym zdjęciem rodziny? Aby odpowiedzieć na to pytanie, część z nas będzie musiała spytać siebie, jak istotne są wizualne przypomnienia ludzi, którzy odgrywali ważną rolę w naszym życiu. Większości może się to wydać niezwykle łatwe, ale proces takiego określania znaczenia może wynieść na powierzchnię wiele niedokończonych spraw.

Źródło: David Allen, Życie i praca, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 2011, s. 130


Dobrze, przyznam się bez bicia, że David Allen nie należy do moich ulubionych autorów, co nie zmienia ani na chwilę faktu, iż nie umiem przejść obojętnie wokół jego książek. Czy to będzie kultowe Getting Things Done (GTD) czy ta książka, to i tak lektura daje mi do myślenia.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Przywództwo. Złote zasady wg Johna C. Maxwell’a (3 z 3)

J.C. Maxwell, Złote zasady. Przywództwo

Czego nauczyło mnie życie lidera

John C. Maxwell

Rozdział 6

Najlepsi liderzy są dobrymi słuchaczami

Steven Sample:

„wielu liderów jest okropnymi słuchaczami; myślą, że mówienie jest o wiele ważniejsze niż słuchanie. Jednak ponadprzeciętni przywódcy wiedzą, że najlepiej jest najpierw słuchać, a potem mówić. Gdy zaś słuchają, robią to bardzo efektywnie”.

„Gdy słuchamy bez zrozumienia, wpływa to negatywnie na jakość przywództwa i los tych, którymi zarządzamy… słyszymy połowę tego, co się do nas mówi, interpretujemy połowę tego, co słyszymy, rozumiemy z tego połowę i pamiętamy kolejną połowę… wszyscy powinniśmy rozwijać umiejętność aktywnego słuchania”.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Przywództwo. Złote zasady wg Johna C. Maxwell’a (2 z 3)

J.C. Maxwell, Złote zasady. Przywództwo

Czego nauczyło mnie życie lidera

John C. Maxwell

Rozdział 3

Kluczowe momenty, które definiują twoje przywództwo

„Co decyduje o tym, że lider sprosta okolicznościom? Uważam, że najważniejszym wskaźnikiem jest to, jak radziłeś sobie w kluczowych momentach życia. … Nie wierzę, że sukces przychodzi z dnia na dzień. … umiejętność przewodzenia przychodzi z dnia na dzień. Dokonywane przez nas w kluczowych momentach wybory kształtują nas i informują innych, kim jesteśmy.”

„Gdy przywódca poodejmuje właściwe działania, wszyscy odnoszą sukces. W przeciwnym wypadku wszyscy tracą… Po przeżyciu kluczowego momentu już nigdy nie będziesz tą samą osobą… Kluczowe momenty … dają nam okazję do zmiany kierunku i poszukiwania nowego celu. Stwarzają nowe możliwości”.

„liderem stajesz się wówczas, gdy doświadczasz kluczowego momentu i właściwe na niego zareagujesz.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Przywództwo. Złote zasady wg Johna C. Maxwell’a (1 z 3)

J.C. Maxwell, Złote zasady. Przywództwo

Czego nauczyło mnie życie lidera

John C. Maxwell

Warto odkrywać złoto w lekcjach udzielanych przez życie dlatego autor pisze:

„1. Ciągle uczę się przywództwa.”

„2. Wielu ludzi przyczyniło się do znalezienia tych złotych bryłek przywództwa, które umieściłem w książce… Człowiek najmądrzejszy uczy się zaś, obserwując sukcesy innych”…

„3. Prawie każdy może zrozumieć to, czego nauczam. Platon twierdził, że >największa część tego, czego się uczymy, jest przypomnieniem tego, co już wiemy

Czytaj dalej   Brak komentarzy