Coaching i szkolenia po godzinach.
Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Katarzyna Bogusz

Katarzyna Bogusz

Psycholog, coach, trener rozwoju osobistego. Zarządza rozwojem.

Więcej ... Artykuły

Dorota Wiśniewska

Dorota Wiśniewska

Certyfikowany przez ICC coach, trener biznesu, trener rozwoju osobistego.

Więcej ... Artykuły

Krzysztof Wiśniewski

Krzysztof Wiśniewski

Twórca i analityk modeli biznesowych. Doradca innowacyjnego biznesu.

Więcej ... Artykuły

Cytat dnia

Cytat dnia 08-01:  Ludzie zazwyczaj kłamią na jeden z czterech sposobów: tworzenie, koloryzowanie i przeniesienie i pomijanie. G. Hartley, M. Karinch
  • abcdw.pl

Ciesz się, że nie jesteś swoją prababką

survival Kilka dni temu zaciekawił mnie krótki tekst na portalach informacyjnych, dotyczący nastolatek protestujących przeciw feminizmowi. Dziewczęta sfotografowały się z hasłami na karteczkach. Na zdjęciach pojawiły się piękne nastolatki w wygodnych jeansach i koszulkach. Nie podoba im się feminizm i równouprawnienie. Protestują przeciwko temu, żeby kobiety traktować jak mężczyzn.

Tekst okraszony zdjęciami, okazał się wdzięcznym tematem naszej porannej rozmowy przy śniadaniu. Zastanawialiśmy się, czy te młode kobiety chcą tego, by feministki przestały przedstawiać postulaty równości, czy też chcą by zrezygnować z tego, co zostało osiągnięte. Podczas rozmowy pojawił się wątek dotyczący tego, jak sytuacja kobiet wyglądała jeszcze przed kilkunastu dziesiątkami lat.

Zadaliśmy pytanie, czy wiedzą o tym i nie chcą praw, które mają, czy nie wiedzą.  Brak edukacji czy wysoka świadomość? Ciekawe jak wyglądałby  świat bez feministek i ich wieloletniej działalności?

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Prace domowe to praca? Podlewanie działki to jest praca!

prace domowe Z zasady wiemy więcej o naszej pracy niż o wkładzie innych. Znamy wszystkie swoje usiłowania, zazwyczaj jednak jesteśmy świadkami tylko części cudzych wysiłków. Kiedy zatem zaczynamy się zastanawiać, komu przypisać zasługę, własny udział jest nam po prostu lepiej znany. Kiedy małżonków poproszono, aby wyliczyli konkretne obowiązki, które bierze na siebie każde z nich, potrafili średnio wymienić jedenaście pozycji dla siebie, a tylko osiem dla partnera.

Kiedy Salk przypisał sobie całą zasługę opracowania szczepionki na polio, miał wyraźnie w pamięci własny znój i cierpienie, a stosunkowo niewiele informacji o wkładzie kolegów. Nie doświadczył po prostu na własnej skórze tego, co robili Youngher i inni członkowie zespołu – nie był też naocznym świadkiem odkrycia, za które Enders, Robbins i Weller otrzymali Nagrodę Nobla.

„Pomimo najlepszy nawet intencji – pisze założyciel LinkedIn, Reid Hoffman – ludzie mają skłonność  do przeceniania własnej pracy i niedoceniania udziału innych”. „Złudzenie wkładu” to główna przyczyna nieudanej współpracy. Relacje zawodowe ulegają zerwaniu, kiedy przedsiębiorcy, wynalazcy, inwestorzy czy członkowie kadry zarządzającej czują, że partnerzy nie doceniają ich wysiłków lub sami nie robią tyle, ile powinni.

Adam Grant, Dawaj i bierz, Muza S.A. 2014, s. 100

Gdy czytałem ten fragment zrobiło mi się nieco głupio, bo zadałem sobie krótkie pytanie: co robię w domu ja, co zaś moja żona. Cóż, może lista nie miała 11 pozycji po mojej stronie, ale z pewnością dużo się nakombinowałem zanim wymieniłem 8 czynności robionych przez Dorotę. Krzysztofie wstyd!

Czytaj dalej   Brak komentarzy

A marzenia to inwestycja czy też może koszt?

marzenie Kiedy czytałem tekst Doroty „Tuptusiu w drogę!” odruchowo uśmiechnąłem się do swoich myśli, gdy przeczytałem, iż wszelkie działanie którego celem jest zmiana samego siebie warto zacząć od marzeń. „Jeśli nie marzysz, to zrób to wreszcie”, zdaje się wołać tekst. Dlaczego uśmiechnąłem się? Bo życie wielokroć mi pokazało, że są osoby, które winny przestać marzyć i od tego zacząć robotę. Cóż, skrywanie wszystkiego nawet w najpiękniejszych myślach, mnie zwykle prowadzi na manowce.

Jestem marzycielem. Uwielbiam marzyć patrząc czy to na las czy to na niebo i myśleć: „gdy zrobię to czy tamto, to wtedy uzyskam to, wówczas zrobię tamto i osiągnę itd.” Pomijając te marzenia, które są zbyt osobiste, bym chciał o nich pisać, to te które dotyczą mojego życia zawodowego zwiodły mnie nie raz.

Regularnie zdarza mi się zastępować działanie marzeniami. Wiem,  że to nie tylko mój problem, bo jak przeczytałem w niejednej książce, w wielu obszarach mózg ma ogromny problem z rozróżnieniem czy to co się w danym momencie, dzieje dotyczy mnie, czy tylko o tym myślę. Bez tego nie byłoby empatii i pewnie jeszcze nie zeszlibyśmy z drzew. Zatem, skoro mój ma taką fajną szansę, by nie zmuszając organizmu do jakiegokolwiek wysiłku osiągnąć w swym mniemaniu to o czym myślał, to pewnie robi to z zapamiętaniem, a mnie (głupiemu) zostaje radość.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Tuptusiu w drogę!

 Kilka miesięcy temu jeden z uczestników mojego szkolenia postanowił wzmocnić efekt naszej pracy i zaproponował obejrzenie 20 minutowego filmu na youtube. Był tak pozytywnie podekscytowany, że postanowiłam z ciekawością obejrzeć ze wszystkimi zaproponowany materiał. Przeznaczyliśmy na to część przerwy po obiedzie.

Pomysłodawca wyłączył światło. Opuścił rolety. Włączył projektor. Znalazł film w internecie. Budował napięcie. Czekaliśmy jak dzieci w kinie, które kiedy gaśnie światło wołają chóralnie: ooooooo!

Czytaj dalej   1 komentarz

Anegdota na niedzielę, z ofe w tle

francuski emeryt Czym różni się polski emeryt od francuskiego i angielskiego? Otóż Francuz zrywa się o świcie leciutki i żwawy, podśpiewuje, pogwizduje, goli się, perfumuje, zakłada koszulę, wiąże apaszkę, uważnie modeluje berecik i sfruwa po schodach ze swojego poddasza. Wpada po drodze do kafejki na kieliszek wina, siada przy stoliku z widokiem na bulwar, by podziwiać świat i piękne kobiety. Emeryt angielski zrywa się wcześnie, energicznie ćwiczy pompki i przysiady, podciąga się na drążku, bierze prysznic, podśpiewując „God Save the Queen”, goli się, perfumuje, wskakuje w koszulę i samodziałową marynarkę, wkłada kalosze, łapie kaszkiet i wędkę i zbiega po schodach. Wpada do sklepiku po piersiówkę whisky – i jedzie na ryby. A polski emeryt? Ledwo wstaje… Kwęka, stęka, strzyka mu w plecach, ból pulsuje w skroni. Nie myje się, nie goli, ubiera się w byle co, bierze butelkę moczu i idzie do lekarza.

Żeby nas to nigdy nie dotknęło. Wypracujmy inny stereotyp : )))

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Robić w życiu to, co sprawia największą radość

Autobus

Tym razem pod tekstem podpisujemy się we dwójkę: Dorota Wiśniewska, Krzysztof Wiśniewski, bo fajnie jest robić coś razem dla innych.

Dorota

Wakacyjne przemyślenia

Cieszę się, że spędzam kilka tygodni w domu. Mam czas uporządkować bieżące sprawy, wyrzucić niepotrzebne rzeczy, pielęgnować potrzebne, pobyć ze zwierzętami, pochodzić do lasu, poćwiczyć, czytać do woli, obłaskawić przyjaciół, pobyć z samą sobą.

Wiruję więc dbając o dom, bliskich i siebie. Dłubiąc w bruku i wyrywając osaczające nas chwasty myślę sobie. „Myśl, myśl, myśl!” jak mawiał Kubuś Puchatek pukając się w łebek. Myślę więc intensywnie. Myślę…

Mam marzenie.

Chcę pomagać ludziom, którzy otwierają swoje firmy. Chcę pomóc im rozwinąć skrzydła. Chcę pokazać im, jak się lata. Chcę pokazać im, że czekają ich wysokie loty, ale i ciężkie upadki. Chcę, żeby umieli budować swoją odporność. Chcę, żeby nieskrępowanie latając realizowali swoje marzenia.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Co w korze przedczołowej piszczy?

Lepsza zdolność do przewidywania zdarzeń idzie w parze z większą możliwością manipulacji

Neuronaukowcy uważają, że ewolucyjne zalety większej PFC (prefrontal cortex, kora przedczołowa) obejmują lepszą zdolność do przewidywania zdarzeń zarówno w dziedzinie społecznej, ja i fizycznej a także wykorzystanie tej zdolności do odraczania gratyfikacji i zachowanie samokontroli. Prowadzi to do większej elastyczności odpowiedzi na wyzwania środowiska, rozszerzając wąski repertuar reakcji na zagrożenie i ból obserwowany u ewolucyjnie prostszych ssaków, takich jak gryzonie. Lepsza zdolność do przewidywania zdarzeń idzie w parze z większą możliwością manipulacji – zarówno w dziedzinie społecznej, jak i fizycznej.

Patricia S. Churchland, Moralność mózgu, Copernicus Center Press, Kraków 2013

Gdyby ewolucja wiedziała, iż dzięki rozwojowi kory nowej człowiek stanie się bardziej przebiegły, to pewnie by się cieszyła. Gdyby jednak wiedziała, iż dzięki temu ludzie będą potrafili manipulować innymi, to przynajmniej by się zastanowiła, czy to aby dobry pomysł. Odkładając na bok przyczyny, dla których ewolucja zrobiła to co zrobiła (dzięki temu mogę pisać ten tekst) warto przez chwilę zastanowić się jakie to niesie implikacje.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Koncentracja wysiłków i prostota

jony ive

Jobs miał zaufanie do dawnych członków kadry kierowniczej z NeXT ale zależało mu również na tym, by rozpoznać i awansować szczególnie utalentowanych pracowników Apple. Przeprowadzona przez niego analiza personelu doprowadziła do odbiurokratyzowania struktury organizacyjnej Apple. Jobs zarządził, że na każdym szczeblu firmy ma obowiązywać przejrzysta hierarchia: wszyscy pracownicy mają wiedzieć, kto jest ich fatycznym przełożonym, i czego się od nich oczekuje.

Jobs w wywiadzie dla „Businessweek” powiedział: „Wszystko stało się prostsze. Koncentracja wysiłków i prostota – to jedna z moich mantr”.

Źródło cytatu: Leander Kahney, Jony Ive – geniusz, tóry zaprojektował najsłynniejsze produkty Apple, Insignis Media, Kraków, 2014

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Potęga pewności siebie – przegląd

Brian Tracy. Potęga pewności siebe

Brian Tracy

„Potęga pewności siebie”

Wstęp

„Jedyną rzeczą, która stoi między tobą a niesamowitym życiem, jakie możesz wieść jest strach – wszelkiego rodzaju – a zanim skończysz czytać tę książkę, twoje lęki znikną na zawsze”. „podstawą sukcesu w każdym przebiegu życia jest pewność siebie”. „wszyscy (…), którzy osiągnęli coś ponad przeciętną, przejawiali większą pewność siebie niż zwykły człowiek”.

„Z większą pewnością siebie staniesz się inną osobą w każdym obszarze swojego życia i kariery”.

„Doznasz niesamowitego poczucia kontroli, które jest podstawą szczęścia, dobrobytu, wydajności. Poczujesz się sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem”.

Arystoteles już 350 lat p.n.e ogłosił, że „żyjemy we wszechświecie, którym rządzi porządek, i że wszystko ma swoją przyczynę. Nazywamy to prawem przyczyny i skutku. (…) każdy skutek w naszym życiu ma swoją szczególną przyczynę lub przyczyny”.

„Świat jest pełen ludzi, którzy nie są zadowoleni ze swoich wyników, a jednak nadal, codziennie, robią to samo, to samo myślą, mówią i wykonują te same działania, i są zdumieni, że wciąż uzyskują te same wyniki. Einstein mawiał, że szaleństwo to robienie wciąż tych samych rzeczy i oczekiwanie innych rezultatów. To po prostu nie jest możliwe.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

GetIn, GetOut

Odpoczynek. Przyroda.Upał szalony. Czekałam na lato to mam. Jest fantastycznie! Tylko szare komórki nieco się rozpływają, jak lody waniliowe w słońcu.

Nie o tym jednak chciałam pisać. Lipiec miesiącem przygód bankowych – tak mógłby brzmieć tytuł. Nie skończyła się bowiem moja historia z kradzieżą środków z karty bankowej, a w ubiegły piątek dotknęła mnie kolejna bankowa przeprawa.

Tego dnia kończyło mi się ubezpieczenie na dom. Budowa, jak to zwykle bywa została sfinansowana dzięki kredytowi hipotecznemu. Skorzystaliśmy z oferty Dom Banku. Było bardzo przyjaźnie i atrakcyjnie. Przez kilka lat mój kontakt z pożyczkodawcą polegał wyłącznie na comiesięcznym i terminowym przekazywaniu wpłat kolejnych rat na wskazane w umowie konto.

Jakiś czas temu bank, w którym wzięłam kredyt poinformował mnie listownie, iż jest już Getin Noble Bankiem i teraz ta instytucja zajmuje się moim kredytem.

W ubiegłym roku dowiedziałam się, że mogę ubezpieczać dom nie korzystając z oferty banku, która co tu kryć, była wygórowana. Wykupiłam więc ubezpieczenie w innej instytucji, zaoszczędziłam i przez rok cieszyłam się z tej decyzji.

Czytaj dalej   Brak komentarzy