Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Katarzyna Bogusz

Katarzyna Bogusz

Psycholog, coach, trener rozwoju osobistego. Zarządza rozwojem.

Więcej ... Artykuły

Dorota Wiśniewska

Dorota Wiśniewska

Certyfikowany przez ICC coach, trener biznesu, trener rozwoju osobistego.

Więcej ... Artykuły

Krzysztof Wiśniewski

Krzysztof Wiśniewski

Programista, trener IT oraz biznesu, popularyzator spełnionego życia.

Więcej ... Artykuły
Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

  • abcdw.pl

Startup na start!

Lean startup, Running LeanZdarzało mi się deklarować, iż mam książki, do których wracam dość często. Z pewnością jedną z nich jest podręcznik metody Lean dla startupów:  Ash Maurya, Metoda Runnig Lean. Iteracja od planu A do planu, który da ci sukces,  Helion S.A., 2013. Nawet jeśli tego nie napiszę wprost, to wszystkie cytaty pochodzić będą z tej właśnie książki.

Trzy etapy rozwoju początkujących firm

Zestawienie problemu i rozwiązania

Główne pytanie: Czy znalazłem problem wart rozwiązania?

Na pierwszym etapie należy się zastanowić, czy znalazło się problem wart rozwiązania. Dopiero potem można się zastanawiać, czy zainwestować w poszukiwanie rozwiązania miesiące lub lata pracy.

Pomysły nic nie kosztują, jednak już ich realizacja może okazać się dość kosztowna.

Kwestia problemu wartego rozwiązania sprowadza się do odpowiedzi na trzy następujące pytania:

  • Czy jest to coś, czego chcą klienci? (niezbędność)
  • Czy są gotowi za to zapłacić? Jeśli nie, to kto za to zapłaci (opłacalność)
  • Czy problem da się rozwiązać? (wykonalność)

Na tym etapie usiłujesz odpowiedzieć na te pytania z wykorzystaniem obserwacji klientów o charakterze jakościowym oraz metod gromadzenia informacji.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Lęku, uważaj, bo zaraz cię puknę w łeb!

Bez lęku, bez strachuMam takie dni w życiu, nie zdziwi mnie jeśli Ty również, że obraz „Pięciogwiazdkowego życia” nieco zamazuje się, lęki biorą górę, a ja nie bardzo wiem, co począć z sobą. Dziś mam właśnie taki dzień. Przed chwilą odebrałem list, z treścią, której w najmniejszym nawet stopniu nie chciałem widzieć. Cóż, tak bywa! Serce mi waliło, oddechu brakowało i ręce drżały, gdy otwierałem kopertę. Po zerknięciu w treść było jeszcze trudniej.

Nie pozostało mi nic innego jak zebrać się w sobie i zacząć coś robić, by nie popadać w destruktywne przygnębienie. Co jest najlepsze na trudne dni? Rozmowa z ludźmi! Kombinowałem jak mogłem, by uśmiech skierowany w stronę żony wyszedł jak najlepiej, potem podszedłem do regału z książkami i wziąłem najlepszą lekturę na taki dzień (Kevin Hogan, Mary Lee LaBay, Wrota do nieświadomości, odkryj tajemnice autohipnozy, Helion 2011, s. 44), siadłem przy komputerze i zacząłem rozmawiać z Wami.

Sam wiem, iż przypadek to takie zjawisko, któremu zwykle nadajemy znaczenia całkowicie odbiegające od zdrowego rozsądku, ale … Otworzyłem książkę na losowej stronie mając nadzieję na znalezienie jakiejś inspiracji do tego tekstu i oto, co zobaczyłem.

Czytaj dalej   2 Komentarzy

Kopiuj i wklej. W życiu i … biznesie

roweryOj jak ja lubię, gdy pisząc ostatnie zdanie tekstu komputer zainstaluje aktualizacje, zresetuje się, a po włączeniu po tekście nie ma ani śladu. Oj jak ja to lubię.

Zamiast marudzić, postaram się napisać to co stworzyłem wcześniej jeszcze raz. Może przy okazji stanie się bardziej czytelne z zyskiem dla Czytelnika? Oby tak właśnie było.

Parę lat temu byłem zewnętrznym rzeczoznawcą, który oceniał wnioski o dofinansowanie ze środków UE projektów innowacyjnych pomysłów w ramach programu Innowacyjna Gospodarka. Robota była super, bo nieustannie na moje biurko spływały nowe projekty, z których większości, biła prawdziwa radość z wdrożenia i entuzjazm twórcy, bo pomysł jego zdaniem zmieni świat na lepsze. To była prawdziwe energetyzująca robota.

Gdy myślę o niej z perspektywy kilku lat, mogę śmiało stwierdzić, iż praktycznie wszystkie projekty, które przechodziły wówczas przez moje ręce można było podzielić na parę głównych grup takich jak: obsługa księgowa przedsiębiorstw, dostęp mobilny do zasobów usługodawców czy też zdalne zarządzanie bazą danych przetwarzającą dane z jakiegoś obszaru życia prywatnego lub biznesowego. W detale wchodzić nie zamierzam, bo nie pamiętam jak długo jeszcze działać będą umowy o poufności, które wówczas podpisywałem przed oceną w danej edycji konkursu.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Akt wiary na miarę modelu biznesowego

PrezentPewnie każdy wierzący człowiek potrafi wyobrazić sobie czym jest akt wiary. Pytanie, czy tenże wierzący lub niewierzący, że akty wiary to jeden z najważniejszych składników w ewolucji modelu biznesowego

Kiedy siadasz do jakiejkolwiek pracy, która choćby cieniem zahacza o przedsiębiorczość zwykle, świadomie lub bez tej świadomości, przyjmujesz jakieś założenia odnośnie efektów biznesowych prowadzonej działalności. Może to i paskudnie brzmi, ale z grubsza sprowadza się do wyobrażenia sobie, a jeszcze lepiej zapisania, planów odnośnie szacowanych przychodów. Nie ma oczywiście tu znaczenia czy tym przychodem jest wynik ilościowy (np. ilość zarobionych pieniędzy ze sprzedaży) czy może dla odmiany jakościowy (np. poziom zadowolenia osób wychodzących z twego domu po skończonej imprezie). Wszystko to są to konsekwencje twojej przedsiębiorczości. 

Przedsiębiorczość właśnie temu służy: osiąganiu wyników jakościowo lub/i ilościowo lepszych po działaniu, niż miało to miejsce w chwili przed rozpoczęciem Twojej aktywności.  

Czytaj dalej   1 komentarz

O bezdyskusyjnej wyższości smartfona nad smartfonem

iPhone 5Choć na pierwszy rzut oka tytuł zdaje się być pozbawiony jakiegokolwiek sensu, to za chwilę postaram się przekonać Was, że może jednak coś w tym jest. Wprawdzie pretekstem do napisania tego tekstu, było prośba koleżanki o pomoc przy wyborze telefonu, to spróbuję spojrzeć na sprawę nieco szerzej.

Wczoraj na FB jedna z Przyjaciółek zadała pytanie, które można sparafrazować do zwrotu: „który telefon kupić”. Tak jak można się było spodziewać dostała dokładnie tyle odpowiedzi ile marek czy typów tych urządzeń leżało w naszych kieszeniach. Ale ona była sprytna i uściśliła problem: „co takiego jest w telefonach Apple, że ludzie skłonni są zapłacić za nie 4000 zł! Przecież pomysłów na wydanie takiej gotówki można mieć dużo więcej”. A spryciula! To nas wzięła pod włos! Twarda sztuka w dyskusji.

Odpowiedzi oczywiście pojawiły się. Wszystkie, łącznie z moją opartą na cytacie wypowiedzi jednego z twórców potęgi Apple, Jony Ive’a: „Rzecz w tym, że bardzo łatwo być innym, ale bardzo trudno lepszym”, sprowadzały się do jednego zdania: „Bo TAK!”.

Czytaj dalej   2 Komentarzy

Wrocław, miasto empatii

wrocław pkpW sobotę  i niedzielę zwykle piszemy coś lżejszego. Kuba z Asia są w Anglii więc nie ma co liczyć na ich nowy filmik. Dorota zajęta jest pracą nad raportami z badania zgodnie z metodologią Assessment Center/Development Center. Oznacza to, iż przyjemność przygotowania paru zdań spadła na mnie. Nie dam sobie tego prawa odebrać! Moje zadanie jest o tyle proste, że w minionych dwóch dniach doświadczyłem i byłem świadkiem dwóch, wartych wspomnienia, wydarzeń. Każde z nich spowodowało, że lekko zrobiło mi się na sercu, bo niewiele rzeczy daje taką radość, jak widok bezinteresownych ludzi pomagających sobie nawzajem.

We czwartek po południu wybrałem się pociągiem do Wrocławia z zamiarem dotarcia następnego dnia do Wałbrzycha. Powód mej podróży, to zupełnie inna opowieść (dodam tylko, że jego skutek jest piękny jak królewna). Jestem przekonany, iż poświęcę jej któregoś dnia tej historii oddzielny wpis, bo tam też empatia też legła u podłoża całego ciągu zdarzeń. Przy okazji, jeszcze raz dziękuję Asiu i Jarku za inicjatywę i pomoc.

Wracając zaś do Wrocławia.

Czytaj dalej   1 komentarz

Losie, nadążasz za mną?

Od dobrego do wielkiego

Jeśli pozwolisz, by koło zamachowe mówiło samo za siebie, nie musisz wszem i wobec rozgłaszać swoich celów. Ludzie sami wyciągną wnioski, patrząc na tempo, w jakim wiruje twoje koło zamachowe, i pomyślą: „Patrzcie, jeśli nadal będziemy to robić, kto wie dokąd możemy dotrzeć!”. Kiedy ludzie sami postanowią przemienić swój potencjał na wyniki, cel ustali się sam

Jim Collins, Od dobrego do wielkiego, MT Biznes, 2007 s. 195

Uwielbiam co jakiś czas sięgnąć po książkę Collinsa, bo jest i dobra i wielka! Kto jej nie zna, to polecam. Wprawdzie część firm wskazanych przez autora (w zasadzie zespół, bo bardzo duża grupa osób pracowała nad przygotowaniem danych do analiz) okazała się przegrać w latach ostatniego kryzysu, ale wnioski nadal są aktualne. Powyżej przedstawiłem jeden z nich: gdy już organizacja rozpędzi się na ścieżce wzrostu, to inercja jest tak wielka, że trudno ją w tym pędzie zatrzymać.

Podrzucony cytat jest dla mnie interesujący jeszcze z jednego punktu widzenia: wywraca do góry nogami moje podejście do osiągania celu strategicznego. Działam według schematu: marzenie przekształcam w realistyczną wizję, wizję w osiągalny cel. Dodaję do tego strategię osiągnięcia tegoż celu i bieżące taktyki pozwalające doprowadzić mnie do kolejnych kamieni milowych. A tu? Teza jest przewrotna: zacznij działać, a kolejne cele nawet nie będą musiały być definiowane, bo i tak będą osiągane! Zespół sam będzie wiedział, w którą stronę powinien się poruszać.

Czytaj dalej   1 komentarz

A czy ty znasz potencjał swoich pracowników?

Ford TGdybym miał wskazać okres, który można by nazwać „wysokim” w sprzedaży naszych usług doradczych z zakresu ocen 180 czy 360 stopni, to z pewnością wskazałbym przełom końca lata i początek jesieni. Sezon ten właśnie zaczął się, co mam nadzieję będzie mi zabierać sporo czasu. W końcu jakoś trzeba zarabiać na prezenty świąteczne.

Popularność tej usługi w dużej mierze powiązana jest z wielkością organizacji. Jak pokazało nam życie, organizacje mniejsze proporcjonalnie żadziej zainteresowane są prowadzeniem diagnozy potencjałów i potrzeb rozwojowych swoich kadr menedżerskich. Cóż, widocznie inwestycje w gospodarkę opartą na wiedzy przebiegają na różnych poziomach rozwoju biznesu w różnym tempie i przyjmuję to do wiadomości.

Jako miłośnik modeli biznesowych oczywiście ze sporym niepokojem przyjmuję do wiadomości ten fakt. Wprawdzie nawet do głowy mi nie przyszło, by wartościować poszczególne składniki tych modeli i wskazywać, iż ten jest ważniejszy od tego, to brak dostatecznej uwagi poświęconych na analizę poszczególnych składników postrzegam jako znaczny błąd w dyskusji możliwości rozwoju biznesu. W szczególności, rezygnacja z postawienia silnych akcentów związanych z zarządzaniem potencjałem kadr czy wiedzą w organizacji w odniesieniu do obszaru „Nieuczciwej przewagi konkurencyjnej” jest dla mnie dość zaskakująca. Ot, może po prostu przewartościowuję świadomość, wiedzę i umiejętności w rozwoju biznesu.

Czytaj dalej   1 komentarz

Mumia Lenina z radości w trumnie podskakuje

Robert KiyosakiZagotowało się dziś we mnie, gdy przeczytałem w portalu gazeta.pl artykuł informujący o tym, iż tzw licznik Balcerowicza wskazał dziś liczbę przekraczającą bilion złotych. Zwykle w takich przypadkach piszę pierdylion, ale tu sprawa jest zbyt poważna, by się z tego śmiać. Bilion złotych, kochani moi na nas, nasze dzieci, nasze wnuki, wnuki naszych wnuków itd. Jeżeli historia czegoś nam nie wybaczy, to będzie to z pewnością jeden z lepszych kandydatów (o innych przy innej okazji). Pewnie strasznie bym w tym przypadku pomstował na każdy z rządów jeden po drugim nie wyłączając ustępującego Tuska, gdyby nie to, że przypomniał mi się pewien fragment z książki Roberta Kiyosakiego: Dlaczego piątkowi uczniowie pracują dla trójkowych, a czwórkowi zostają urzędnikami, Instytut Praktycznej Edukacji, Osielsko 2013. Chwila wertowania kartek i już go mam:

Podobno Lenin twierdził, że najlepszym sposobem na zniszczenie systemu kapitalistycznego jest zepsucie środka płatniczego… Nie ma subtelniejszego ani też pewniejszego sposobu na obalenie istniejących podstaw społeczeństwa niż̇ zepsucie środka płatniczego… Przez ciągły proces inflacji rządy mogą̨ konfiskować́ potajemnie i niezauważalnie ważną cześć́ majątku swoich obywateli… W ten proces zaangażowane są̨ wszystkie ukryte siły praw gospodarczych – co prowadzi do destrukcji – i to w sposób, którego nie wykryje nawet jeden człowiek na milion.

Czytaj dalej   1 komentarz